Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

 

Te mocne słowa kieruje Jezus do tych, którzy nie widzą oczyma wiary wielkich dzieł Bożych. Wszystko, co dzieje się w naszym życiu, jest jednym wielkim cudem. Cud życia, cud powołania, cud miłości, cud talentów… Biada nam, jeśli mamy zamknięte oczy, jeśli przypisujemy to wszystko tylko naszym naturalnym umiejętnościom. Biada, jeśli nie potrafimy wyrazić Bogu naszej wdzięczności. Biada, jeśli dobro świadczone nam przez Boga nie prowadzi do nawrócenia naszego serca do Boga. Skoro od Boga mamy wszystko, skoro na co dzień doświadczamy nieustannej opieki Boga, skoro Jego Opatrzność czuwa nad nami, jest wielką niegodziwością nie zobaczyć, nie podziękować, nie odwzajemnić się darem miłości za miłość.

Zwraca także Jezus uwagę na pokorę, która jest konieczna do tego, aby nasza relacja z Bogiem była poprawna. Ci, którzy marzą o tym, aby do nieba być wyniesionymi, ci, którzy akcentują pychę, wyniosłość, wcześniej czy później muszą za to odpowiedzieć. Biada, jeśli o tym nie myślimy.

Nauka ta, choć trudna, wymagająca, pochodzi od Ojca. Przekazuje ją Jezus apostołom, uczniom i słuchającemu tłumowi. Słuchający Jezusa mają być świadkami, mają przekazywać dalej to, czym sami są zafascynowani, zauroczeni i o czym sami są przekonani. To, co przekażemy, pochodzi od Ojca. Zawiera ciągłość miłości, bo Jezus i Ojciec stanowią jedno. Miłość Jezusa to zarazem miłość Ojca. Pogardzenie nauką Jezusa to pogardzenie Ojcem. Czy jest w nas poczucie tej ciągłości? Bóg Ojciec, Jezus, Syn Boży to jedno. Słuchajmy Jezusa, jak gdybyśmy słuchali Ojca. Słuchajmy wysłanników Jezusa, jak gdybyśmy słuchali Jego.

Słuchajmy owego "biada". Zobaczmy, co czeka człowieka pysznego. Odkryjmy w Bogu Ojcu źródło wszelkiej prawdy, która jako jedyna może otworzyć nam oczy na to, co w życiu najważniejsze.