Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

 

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Jezusa rozmawiającego z uczniami w sposób bardzo tajemniczy. Mistrz mówi o sprawach przyszłych, których Apostołowie nie są w stanie jeszcze zrozumieć, ponieważ Jego męka i śmierć dopiero mają nastąpić.

Pierwsza chwila związana jest ze smutkiem, bo zabiorą im "Pana Młodego". Jednak smutek przemieni się w radość, bo Chrystus zmartwychwstanie i będzie z nimi, aż do skończenia świata.

Ten tekst można czytać jeszcze na inny sposób. Skierowany jest on do chrześcijan "popaschalnych", bo napisany został kilkadziesiąt lat po zmartwychwstaniu. Dziś czytamy go w kontekście Wniebowstąpienia Pana Jezusa, które niebawem będziemy w liturgii Kościoła obchodzić. Doświadczenie człowieka wierzącego może wiązać się z pewnego rodzaju smutkiem, bo nie jest z Chrystusem w sposób pełny. Owszem, sakramenty, Słowo Boże, dają doświadczenie Jego obecności. Jednak ciągle czekamy na spotkanie z Nim twarzą w twarz. Niech ta chwila oczekiwania w smutku stanie się okazją do przygotowania się na wieczne trwanie w radości z powodu obecności Pana.

 

 Przeczytaj również >>Co mi robią niewierzący?<< - Eweliny Gładysz.