Jezus przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju. I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: "Co wam przykazał Mojżesz?" Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela". W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: "Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo".

 

Słyszymy te słowa na każdym ślubie. Zawieramy sakramentalny związek, by być razem, aby być do końca, aby być na dobre i na złe. Obserwując jednak dzisiejszą rzeczywistość, należy zapytać, czy na pewno tak jest? Czy wierność, aż po grób, czy naprawdę bez wstępnych warunków, czy przypadkiem nie na próbę? Jakie wewnętrzne nastawienie kieruje dziś nowożeńcami ślubującymi sobie miłość? Czy naprawdę znają i czy są przekonani o wskazaniach Jezusa i Kościoła?

Nauka jest jasna. Nauka konkretna, a jeśli był czas, że rozumiano inaczej, to tylko zatwardziałość serca jest tego dowodem.

Ewangelia zachęca dziś, aby powrócić do aktu stworzenia na samym początku istnienia. To z woli Boga mężczyzna i kobieta są dla siebie, mają stanowić jedno ciało. To pragnienie Boga, nie człowieka i dlatego nie ma człowiek takiej mocy, aby to postanowienie zmienić, zerwać, zanegować.

W momencie, gdy człowiek chce być bogiem, gdy przypisuje sobie Boże kompetencje i Bożą moc, wtedy zawsze dochodzi do tragedii, gdyż zachwiane są najbardziej podstawowe fundamenty, na których opiera się istnienie świata i człowieka.

Szanujmy odwieczny porządek w każdym wymiarze stworzenia świata i człowieka. Nie poprawiajmy Boga, który z miłości stworzył świat i człowieka, i chce tylko naszego szczęścia. On, będąc Bogiem Wszechmocnym, wie lepiej, co dla nas jest lepsze. On dał przykazania i zasady, dzięki którym możemy przeżyć owocnie czas na ziemi.

Co Bóg złączył, co Bóg stworzył, co Bóg ustanowił w Swej Mądrości i Miłości, człowiek ma uszanować, z miłością realizować, bo to dla naszego dobra.

Nieroztropny ten, który działa na swą zgubę. Bezrozumny ten, kto występuje przeciw zasadom Boga.