Uczniowie Jana podeszli do Jezusa i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.

 

Dla Jezusa nieważne są zewnętrzne gesty naszego zaangażowania, ale czysta wiara. Umartwianie się, post mają służyć wsłuchaniu się w głos Boga, a nie pokazaniu innym, że potrafię pościć.

Jezus porównał siebie do pana młodego. W czasie wesela bawimy się przecież, tańczymy, jesteśmy radośni. My mamy Jezusa na co dzień w naszym życiu, dlatego powinniśmy okazywać radość z Jego obecności. A co oznaczają nowe bukłaki?  To naczynia na wino. Młode wino symbolizuje człowieka prawdziwie żyjącego Ewangelią i postępującego z miłością w stosunku do każdego. Stare bukłaki z kolei oznaczają zatwardziałość, przyzwyczajenia, tradycję, w której nie ma miejsca na prawdziwą przyjaźń z Jezusem, a jest tylko wypełnianie obowiązków.

Co to może oznaczać dla nas na co dzień? Kiedy mama przypomina o piątkowym poście – ofiaruj go jako swoje potwierdzenie przyjaźni z Jezusem, a nie jako przykry obowiązek. Niedzielna msza – nastaw się na spotkanie z Kimś wyjątkowym, a nie tylko na wypełnianie tradycji rodzinnej.

Jezus chce naszej otwartości, zaangażowania, które wynikają nie z konieczności wypełniania obowiązków, ale z naszych szczerych chęci.