Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

 

Nieopodal naszego klasztoru we Lwowie powstał niedawno cmentarz wojenny. Chowani są tam żołnierze, którzy polegli w ostatnim czasie w obronie swojej ojczyzny. Pogrzeby odbywają się tam prawie każdego dnia. Często chodzę tam, pomiędzy tymi dopiero co usypanymi mogiłami. Przyglądam się zdjęciom poległych żołnierzy sfotografowanych w różnych sytuacjach życiowych. Na niektórych mogiłach oparte o krzyż, oprawione w ramki selfiki. Zrobione, zdaje się, kilka dni przed śmiercią. Byłem przyzwyczajony do tego, że cmentarze wojenne to historia sprzed dziesiątek lat. Tamci zmarli wydawali mi się bardzo odlegli. Pochodzący z innej epoki. Teraz są oni tacy współcześni! Ze smartfonami w dłoniach. Śmierć bardzo się przybliżyła do nas, żyjących na Ukrainie.

Patrzę na udostępnione w Internecie zdjęcia osób, które zginęły kilka dni temu w drodze do Medjugorie – wyglądają tak samo jak my. Współcześnie ubrani, uchwyceni przez obiektyw aparatu, gdzieś w drodze. Zdaje się, że za chwilę powrócą z tej pielgrzymki, aby opowiedzieć nam swoje wrażenia.

Śmierć nabiera ponadczasowego znaczenia, kiedy życie tych, którzy odeszli, przynosi plon. To ci, którzy oddali życie za Ojczyznę. Albo ci, którzy ratowali życie innych. Także ci, którzy oddali życie za Chrystusa.

Jezus nie straszy nas śmiercią. On tylko chce, aby była ona ukierunkowana. Abyśmy nie odchodzili z tego świata, nic po sobie nie zostawiając.

Warto zatem pomyśleć, póki jeszcze jesteśmy „w drodze”, w jakim punkcie się znajdujemy i dokąd zmierzamy. Co znajdą po nas ci, którzy po naszym odejściu będą porządkować rzeczy, których nie zabraliśmy ze sobą w podróż do wieczności?