Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.

 

„Za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia”. Pełne bólu stwierdzenie Jezusa które stało się faktem w historii Izraela. Niestety, ta bolesna rzeczywistość nieustannie się powtarza, może także w naszym życiu? Ileż jest bowiem cierpienia w świecie, w naszej codzienności, które nie znajduje swojego sensu, ponieważ brak jest otwarcia na nawiedzenie ze strony Pana! To On nas nieustannie szuka, puka do drzwi naszych serc, by przejęty, mógł nas ustrzec przed wieloma nieszczęściami, a w przypadkach nieuniknionego cierpienia, być naszą siłą, uzdrowieniem i ocaleniem. Każda chwila modlitwy, czytania Pisma świętego, skorzystanie z sakramentów, szczególnie Eucharystii, każdy akt bezinteresownej miłości wobec bliźniego jest wchodzeniem w łaskę nawiedzenia nas przez Boga.

Duchu Święty, otwieraj nasze serca na tę rzeczywistość obecności Trójcy Świętej, która się dokonuje każdego dnia i jest możliwa w każdej chwili.