Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas - to znaczy: Piotr.

 

„Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?»”. Czego szukaliśmy przeżywając kolejny raz Święta Bożego Narodzenia? Czego dalej szukamy śpiewając kolędy, trwając w bożenarodzeniowej radości? Jezus przez swe narodziny na ziemi, przez całe swoje życie i wykonaną misję jako Baranek Boży pokazał nam Ojca i chce wzbudzić w naszych sercach nieodparte pragnienie dążenia do zjednoczenia z Nim. Czy pójdę za Jezusem, by zobaczyć, gdzie mieszka, tzn. naśladować Go w Jego relacji do Ojca i do każdego człowieka?

Duchu Święty wzbudzaj w nas gorące pragnienie życia na wzór Jezusa, by móc poznać nieskończoną miłość Ojca.