Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".

 

Czuwajcie – mówi nam Pan Jezus. Przyjdzie dzień ów w chwili, w której się nie spodziewacie. I nie chodzi o ustalenie daty. Nie da się poznać daty i się na nią przygotować. Nie da się nazbierać dobrych uczynków tak, aby potem dobrze wypaść na wadze. Nie dlatego, że dobro nie ma właściwej wagi lub dlatego, że dobry Ojciec zapomina. Są rzeczy tego świata, które po prostu prowadzą nas w inną stronę i Jezus przed nimi przestrzega. Świat nie czuwa. On chce nasycić się dobrami i spać spokojnie. A Ci, którzy są przy sprawach Bożych stale mówią o postach i czuwaniach. Nasycić się i usnąć spokojnie. Posty i czuwania.

Czuwajcie – mówi nam Pan Jezus, bo to jest widocznie jeden ze sposobów, aby w tym świecie i w tym naszym kochanym, ale grzesznym ciele żyć we właściwy sposób. Ono będzie dążyć do zaśnięcia, a duch będzie dążyć do czuwania i bycia w obecności Bożej. I nie chodzi o ilość godzin pewnie, tylko o stałą postawę. Ale każdy wie, że bez wielu ćwiczeń nie wyrabia się w nas żadna postawa, a te wyrobione zanikają, jeśli nie są utrzymywane ćwiczeniami.

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. (1P5,8)

I jeszcze jedna uwaga. Jeśli są czuwający, to ci wokoło nabierają pewności, że jednak Pan, na którego czekają, przyjdzie.