Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kto ty jesteś?, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: Ja nie jestem Mesjaszem. Zapytali go: Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem? Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem? Odparł: Nie! Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie? Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem? Jan im tak odpowiedział: Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

Czy słucham głosów współczesnych proroków, takich jak na przykład świętego Jana Pawła II? Benedykta XVI?

Czy przykładam wagę do słów tych, którzy są wyjątkowymi autorytetami w świecie, których wypowiedzi uznawane są za głos boży?

Kiedy prorok nawołuje do poprawy, czy moje serce odpowiada poruszeniem woli, myśli, rozumu?

Czy potrafię się na tyle umniejszać, by posłuchać z otwartością serca ludzi, którzy świadczą o Bogu?

„Nie był on (Jan) światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości”.

Coraz ciężej żyje mi się w mojej Ojczyźnie, w której kłamstwo kroczy obok pychy w pierwszej parze, a zepsucie społeczne i demoralizacja dotyka tylu z nas. Jak zaświadczyć o Jezusie Chrystusie Zbawicielu? Jak świadczyć o moim Bogu?

Jestem przekonana, iż przede wszystkim kochać Jezusa całym sercem, przylgnąć do Niego, nie kwestionować prawdziwości Jego Osoby; starannie dokonywać rachunku sumienia, przystępować do spowiedzi. Pragnąć wielokrotnych spotkań z Nim, jak najwięcej; przyjmować Go w Komunii Świętej jak najczęściej. Pytać o Jego wolę, kiedy wyznacza mi kolejną misję… Nie sprzeniewierzać się prawdzie, że Jezus umarł również i za mnie. Nie poniżać, obmawiać, oczerniać Boga i bliźnich. Nie tkwić w zaśniedziałych pomysłach, opiniach i teoriach na temat wiary.

Zaświadczać, że Jezus jest Panem mojego życia. Oficjalnie, bez strachu potwierdzać swoimi czynami, postawą uwielbienia prawdziwość słów Boga. Zaświadczać, że Jezus jest Prawdą.

Panie Boże bądź uwielbiony w swoich prorokach, w Świętych, jak i w każdym świadectwie o Tobie, które było mi dane usłyszeć, przeczytać, wysłuchać, za każdego człowieka, który dzięki Twojemu miłosierdziu doznał nawrócenia. Panie Jezu, przemieniaj moje serce, aby stawało się ciche i pokorne; proszę o odwagę świadczenia o Tobie; wolę słuchania i zaufania Twojemu Słowu.

Jezu, przymnóż mi wiary.