Apostołowie prosili Pana: "Przymnóż nam wiary». Pan rzekł: "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

 

Czy dotyka mnie uczucie wdzięczności będące odpowiedzią na doświadczone dobro?

Czy odwzajemniam się, dziękuję, pamiętam o czyjejś dobroci?

Czy czuję bezgraniczną wdzięczność wobec Boga i w codziennym rachunku sumienia wyrażam podziękowanie?

Czy potrafię wobec bliźniego spełniać powinności służebne?

Czy każdy bez wyjątku jest dla mnie ważny?

Czy rozważam sens słów: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”?

W czasach, w których przyszło nam żyć, niejeden z nas czuje się lepszy od drugiego – nieudacznika… Ocenia według własnych kryteriów, przypisuje określoną rolę, słucha, nie słuchając, życzliwość ukrywa pod maską pozorów, a korporacyjne „nie chce mi się” przenosi się w domowe pielesze. Ja mam mu służyć? To on przecież, gdyby pomyślał, mógłby coś konkretnie zrobić dla mnie. Przeraźliwy bełkot, kakofonia jednocześnie wypowiadanych słów i totalne zmęczenie samym sobą i coraz szybciej pędzącym światem. Chroniczny brak czasu…

Wszechpotężny narcyzm, egoizm na ringu współczesnego świata zderza się z mocą wiary i pokorą. Dualizm postępowania – dwie przeciwstawne sobie siły chodzą parami np.: duch i materia, dobro i zło, elementy psychiczne i fizyczne. Można byłoby mnożyć przykłady. A diabeł tylko zaciera ręce.

A Pan Bóg woła do nas wszystkich: gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy…; okazuj wdzięczność tym, którzy nam służą…, bowiem „słudzy nieużyteczni jesteśmy(…)”.

Póki będziemy zaabsorbowani pisaniem scenariusza naszego życia, pychą, "niechciejstwem" zmian, nie zbudujemy prostej bliskości z drugim człowiekiem, a tym bardziej ze Stwórcą.

Panie, przymnóż mi wiary! Jezu, proszę Cię także o wzrost darów, które już posiadam. Duchu Święty, pragnę bardziej kochać i wierniej za Jezusem postępować.

„Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego (…)”.