Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

 

Czy czekam z niecierpliwością, tęsknotą, nadzieją na przyjście Pana?

Czy słowa, że Syn Człowieczy przyjdzie, są tylko intelektualną prawdą, czy też budzą we mnie  niecierpliwe czekanie na Jezusa, pragnienie spotkania się z Nim?

Czy czuwam i jestem gotowa na przyjście Pana Jezusa?

Czy przygotowuję się świadomie na nadejście Boga, żyjąc ewangelicznie, przystępując do sakramentów?

„Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

 

Odpowiedź ateiście

Mówisz, że Boga nie ma,
a czujesz Jego działanie
i czujesz bezsens istnienia, 
gdy jego łaski nie stanie.
Mówisz, że nieba nie ma,
Ni szczęścia na innych światach,
a przecież za szczęściem biegasz
przez wszystkie życia lata.
Mówisz, że piekła nie ma
a czujesz grzech plamiący,
czujesz wyrzuty sumienia
i ognia żar piekący.
Mówisz, że duszy nie ma
a czujesz rozdwojenie
jak wiatru się widzieć nie da
a przecież wiesz, że istnieje.
Bo może w życiu zbłądziłeś
i serce twe dręczy trwoga,
dlatego sobie wmówiłeś
nie muszę bać się, bo nie ma Boga.
A jeśli nie uznasz dalej
nad sobą bożego istnienia,
pozwól, że ci postawię pytanie:
- Dlaczego walczysz z Tym, czego nie ma?

                      Julian Staniewski

Proszę Cię, Panie Boże, o łaskę dobrego przeżycia Adwentu w skupieniu, modlitwie i... radości.