Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.


       Czy staram się być w życiu prostaczkiem?
       Czy codziennie modlę się do Pana Jezusa, aby prowadził mnie do Boga Ojca Wszechmogącego?
      Dzisiejsza perykopa jest dla mnie bardzo budująca, bowiem kolejny raz Jezus otwiera swoje Serce, zapraszając nas utrudzonych, abyśmy przyszli do Niego i oddali Mu kłopoty, zmęczenie, ból, chorobę, ciężką pracę, mozolne starania, żmudny trud, niedogodności, zgnębione serce, nasz krzyż…A On, Jezus Zmartwychwstały nas pokrzepi, doda sił, wzmocni, ukoi.
      Mój Mistrz „ łagodny i pokorny sercem”, którego jarzmo w całej mojej wolności mogę wziąć na siebie, nie jako coś szczególnie uciążliwego, doskwierającego, ale jako dobrowolną konieczność zastosowania się do woli Pana, by uczyć się od Chrystusa dźwigać własny krzyż, od Tego, który umarł również i za mnie.

       Panie Jezu, proszę o przymnożenie wiary. Proszę Cię także, abym spełniała Boże, który jesteś Panem nieba i ziemi, Twoją wolę.

droga

Ty jesteś
ale i ja jestem drogą
kiedyś gładką
teraz wyboistą
przeszło przeze mnie tylu ludzi
niektóre stopy dotykały mnie lekko
inne deptały twardo

Ty ciągle przeze mnie przechodzisz
jestem drogą Twojej nadziei
jestem Twoją drogą
jestem Twoją drogą trudną
znaczoną jagodami ciemnej krwi
z wyrytą w kurzu poszarpaną bruzdą

kiedy upadasz przeze mnie
wtedy jesteśmy najbliżej
czuję jak bije umęczone serce
zanim się zdążysz poderwać
żeby iść dalej we mnie

jestem Twoją drogą krzyżową
jestem Twoim skrzyżowaniem dróg

x.Janusz St.Pasierb