Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

 

      Czy rozważam myśl o królestwie niebieskim, prosząc Wszechmogącego Boga, abym i ja mogła zostać zbawiona.

     Czy proszę Jezusa Miłosiernego o przebaczenie grzechów moim drogim Zmarłym i o otworzenie im nieba.

     Dzisiejsza perykopa otwiera przede mną bardzo wyraźny obraz, w którym skarb ukryty w roli, a więc jakiś zbiór przedmiotów o dużej wartości, majątek, bogactwo może przesłonić największy skarb, którym jest Jezus Chrystus. Kupiec, poszukujący pereł rzadkich, szczególnie wartościowych, pięknych, skupia się na płaszczyźnie doczesności.

    W dzisiejszym fragmencie ewangelii pojawia się niesłychana metafora obecności Boga w świecie głoszona przez Jezusa. Realizuje się ta obecność Boga w Kościele; wypełni się ostatecznie na końcu czasów w przebywaniu  Boga ze zbawionymi.

     Panie Boże, proszę Cię, abym codziennie przyjmowała słowa Jezusa, zapraszając Zbawiciela do mojej codzienności,  jako najważniejszego Gościa, bo nie odmawianie, nie odrzucanie Jego słów, a goszczenie ich w sercu, to przyjęcie Królestwa Bożego.   Duchu Święty Boże, proszę, aby moje życie było zdążaniem do królestwa niebieskiego.

      Jezu, Ty pozostawiłeś mnie w wolności- chcę codziennie wybierać Ciebie.