Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

 

               Czy zadaję sobie pytanie: kim dla mnie jest Jezus Chrystus?

          Czy zdaję sobie sprawę, iż każdy ze Wspólnoty, jaką jest Kościół, sam musi w sercu odpowiedzieć na pytanie Jezusa: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

            Jezus prosi uczniów, aby „nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem”. My wiemy, że Chrystus został „ukoronowany” na krzyżu. Bóg, który bezgranicznie nas ukochał, nie pokazuje się w świetle jupiterów; Mesjasz Prawdziwy jest cichy i pokornego serca. Unieśmy wzrok w stronę krzyża. Popatrzmy na białą Hostię, na naszego Boga, kiedy kapłan trzyma w swoich dłoniach konsekrowane ciało Jezusa. Patrzmy na naszego Pana i uczmy się Go naśladować.

          Panie Jezu, pomóż mi być Twoim wiernym sługą, wyznawać Cię w każdych okolicznościach życia, w każdej sekundzie kochać Cię coraz mocniej; być w dobrych relacjach z innymi.

          Abba Nil w liście do młodego mnicha: "Przede wszystkim poznaj siebie. Gdyż nic nie jest trudniejsze niż poznanie samego siebie, nic nie wymaga więcej trudu, nic nie wymaga więcej pracy. Jednak gdy poznasz siebie, wtedy będziesz też mógł poznać Boga".