Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!». One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą». Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy spaliśmy. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu». Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami, i trwa aż do dnia dzisiejszego.

 

„Nie bójcie się!” – mówi zmartwychwstały Jezus. Czy Jego orędzie wyzwalające z wszelkiego strachu i obaw jest w stanie dotrzeć do naszych zalęknionych serc? Każdego dnia jesteśmy wystawieni na bombardowanie wiadomościami obficie karmiącymi lęk. A On staje wobec nas i z całą mocą swojej miłości daje nam swój pokój.

Czy uwierzymy, że Jezus Chrystus zwyciężył grzech, zło i śmierć i chce nas uczynić uczestnikami tego zwycięstwa natychmiast, bez żadnej zwłoki i w mierze, która przerasta nasze najśmielsze oczekiwania? Czy uwierzymy? Wbrew kłamstwu tego świata, który, wydaje się, z coraz większą siłą głosi, że nie ma zmartwychwstania. Czy uwierzymy?

On nieustannie z całą mocą swojej zwycięskiej miłości mówi: „Nie bójcie się!”. Tak, Panie, chcemy wierzyć, całym sercem, całą duszą, całą siłą woli, że Ty jesteś jedynym dawcą prawdziwego pokoju, gdyż zmartwychwstałeś!