Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”. Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

Medytując scenę zwiastowania, w dialogu pomiędzy aniołem Gabrielem a Maryją znajdujemy słowa, które są kluczem do zrozumienia działania Boga w świecie. „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Boża obecność jest niczym nieograniczona. Ani nasze ludzkie myślenie, ani prawa przyrody nie stanowią dla Boga bariery. 

W czasie kiedy świat doświadczany jest tajemniczym wirusem, przypominamy sobie o naszej ludzkiej ograniczoności. Elżbieta w swojej starości poczęła syna. Kobieta ta uważana była już od dawna za niepłodną. Bóg dokonał w jej życiu cudu, aby objawić swoją wszechmoc. Modlitwy, jakie Elżbieta zanosiła przez długie lata, wreszcie się spełniły. 

Zdaje się, że świat w obliczu śmiertelnego koronawirusa  zaczyna przypominać sobie o istnieniu Boga. Wielu wraca do dawno zapomnianych modlitw. 

Czy i kiedy Bóg zatrzyma pandemię? Na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Ale kluczem do zrozumienia naszej przyszłości mogą być słowa z dzisiejszej Ewangelii – dla Boga nie ma nic niemożliwego.