W drugim roku rządów króla Dariusza, dnia dwudziestego pierwszego, miesiąca siódmego, Pan skierował te słowa do proroka Aggeusza: «Powiedz to Zorobabelowi, synowi Szealtiela, namiestnikowi Judy, i arcykapłanowi Jozuemu, synowi Josadaka, a także Reszcie ludu: Czy jest między wami ktoś, kto widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierz ducha, Zorobabelu – mówi Pan – nabierz ducha, arcykapłanie Jozue, synu Josadaka, nabierz też ducha, cały ludu ziemi! Pracujcie, bo Ja jestem z wami, mówi Pan Zastępów. Zgodnie z przymierzem, które zawarłem z wami, gdy wyszliście z Egiptu, duch mój stale przebywa pośród was; nie lękajcie się! Bo tak mówi Pan Zastępów: Jeszcze raz, będzie to jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że napłyną kosztowności wszystkich narodów, i napełnię chwałą ten dom. Do Mnie należy srebro i do Mnie złoto. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej; na tym miejscu Ja udzielę pokoju» – mówi Pan Zastępów.

 

Do czego? Przecież tyle różnych obowiązków i spraw, nauka, firma, dzieci, hobby, dom, rodzice, choroba... Czego oni jeszcze chcą? Mam budować świątynię?

Spójrz, czy tak nie mówisz. Czy Twojego serca nie wypełnia świat, a Panu Bogu dajesz już tylko ochłapy modlitwy?

Nabierz ducha, czyli zobacz, co powinno być pierwsze i najważniejsze, bo możesz harować całe życie i nie zaznasz spokoju. Pamiętaj, to Bóg obdarza pokojem, a nie ci, którzy podpowiadają inaczej. To Ty jesteś świątynią Boga.

Stać Cię jeszcze na taką pracę, by zaprosić Go do siebie?