Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

 

Narodziny Jana Chrzciciela stały się źródłem radości nie tylko dla Jego rodziców, ale i dla wszystkich, którzy Ich znali. Dziecko zrodzone przez ludzi w podeszłym wieku, niosło radość przez cud i sekret poczęcia, jak i przez wielkie obietnice i znaki, które temu towarzyszyły.

Jan przyszedł w konkretnym celu i z określoną misją. Miał przygotować „grunt” na przyjście Mesjasza, któremu On „nie był godzien rozwiązać rzemyków u sandałów”. Jan upominał i wzywał do nawrócenia i pokuty, pragnął, aby każdy rozpoznał, pokochał i uniżył się przed Tym, którego nadejście zapowiadał.

Bóg i dla ciebie ma konkretną misję do spełnienia. Jego plan na twoje życie jest absolutnie doskonały! Może tak jak Jana hartuje cię i doskonali w spartańskich, pustynnych warunkach, aby wzmocnić i rozpalić twoje serce i ducha, byś jeszcze gorliwiej służył Temu, który jest samą Miłością. Może i ciebie zaprasza do współpracy, abyś słowem i czynem głosił Boże Królestwo tam, gdzie jesteś, tam, gdzie tylko ty możesz zaświadczyć o potędze i chwale Boskiego Majestatu. Bądź cierpliwy i wytrwały na tej drodze, bo niewątpliwie Pan potrzebuje twoich zdolności i umiejętności w czasie, który On wybierze i wskaże. Zapewne nie wszystko rozumiesz, pewnie zaskoczą cię Jego plany i zawiłe ścieżki, ale trwaj przy Chrystusie, bądź czujny i gotowy do działania.

Kiedy w przededniu Bożego Narodzenia trwamy w radosnym uniesieniu i oczekiwaniu na Tę wielką Miłość, która przychodzi, zastanów się co jeszcze możesz zrobić, aby doskonalej przygotować się na to spotkanie. Gdy ujrzysz bezbronne Dziecię Jezus leżące w ubogiej stajence, wszystko stanie się lżejsze i prostsze, chociaż problemy nie znikną... Jednak blask gwiazdy betlejemskiej i chórów anielskich zwiastujących Cud nad cudy, niech i twoje serce napełni pokojem, radością i pewnością, że oto Bóg żywy, Emmanuel przychodzi, by być częścią twojego życia. Przychodzi, by prowadzić cię i towarzyszyć w radości i zabawie, w cierpieniu i utrudzeniu. Otwórz swoje usta jak Zachariasz i wychwalaj Pana pieśnią, otwórz swoje serce i w wielkim zaufaniu z pokorą, jak Jan Chrzciciel napełniony Duchem Świętym, wypełniaj wolę Ojca.

Jezu ufam Tobie!