Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

 

Pójście za Chrystusem pociąga za sobą sporo różnych wymagań. Nie jest beztroską przygodą czy sposobem na urozmaicanie sobie monotonii życia. Najpierw trzeba się wyrzec zabezpieczeń materialnych, stałości miejsca, wygody życia, następnie oderwać od swojej grzesznej przeszłości, która była śmiercią i wreszcie uwolnić od zbytniego przywiązania do ludzi. Droga za Chrystusem jest drogą wolności.