Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska”. Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pożera Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?”. Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?”. On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zatem zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

 

Czytając ten fragment Ewangelii, trzeba zwrócić uwagę na dwa aspekty: Kościół jako wspólnota wszystkich wierzących oraz dusza jako świątynia Boga. Za każdym razem jednak zatrzymujemy się przed duszą, która swoją postawą, zachowaniem lub choćby myślami, narusza świętość, czystość całego Kościoła, uderza w niego, osłabiając go. Cokolwiek czynisz ze swoją duszą, ma to swoje odzwierciedlenie w całym Kościele. Cokolwiek czynisz ze świątynią Ducha Świętego, jaką jest przecież twoja dusza, ma to swoje przełożenie na cały Kościół. Jeśli naruszasz Boże przykazania, niszczysz duszę – dar Boga, Jego mieszkanie. Niszcząc duszę, wyrządzasz krzywdę, zło nie tylko sobie, ale i całemu Kościołowi, osłabiasz relacje twojej duszy z Kościołem.

Bogactwem Kościoła są Jego święci. Ich świętość to również świętość Kościoła. Oczywiście Duch czuwa nad świętością i czystością oraz prawdą w Kościele, ale świętość poszczególnych jego członków umacnia Kościół i również uświęca. Dlatego Jezusowi tak bardzo zależy na świątyni. Zarówno świątyni jako budowli, gdzie jest miejsce kultu religijnego, świątyni jako duszy ludzkiej stworzonej i zamieszkiwanej przez Boga oraz świątyni jako Kościoła, gdzie przecież Chrystus jest Głową, a my wspólnotą dusz – Jego mistycznym Ciałem. Każdy z tych aspektów zwraca uwagę na to, iż Bóg zamieszkuje swój Kościół, bez względu na to, co tym terminem obejmujemy. Każdy mówi o przekroczeniu przykazań, które ranią Boga, obrażają Go i bezczeszczą świątynię. Każdy też mówi o tym, że to zło dotyka nie tylko jedną duszę, jeden Kościół, ale narusza świętość całej budowli osłabiając ją. Osłabiona zaś budowla nie jest mocnym schronieniem dla dusz. Nie będzie w stanie kształtować ich, formować, nadawać pewien wspólny trzon. Dlatego tak gwałtownie, tak wyraźnie zareagował Jezus na widok kupców w świątyni.