Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki". Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.

 

"Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." Kryterium wejścia do królestwa niebieskiego jest bardzo jasne. Jest ono odzwierciedleniem wolnego wyboru człowieka dokonanego przez pełnienie woli Ojca. Jeśli bowiem ktoś świadomie pełni wolę Ojca oznacza to, że odkrył Jego nieskończoną miłość, Jego niezmienną wolę obdarzenia człowieka prawdziwym szczęściem. Stąd pełnienie woli Ojca prowadzi na drogę rzeczywistego doświadczania Jego miłości.

Natomiast ten, kto nie pełni woli Bożej wyraża brak ufności wobec Boga i brak woli przebywania z Nim. Osoba taka jest zamknięta na doświadczenie Jego miłości i przez to wchodzi w życie lękiem i strachem wobec Niego. Ostatecznie przeradza się to w nienawiść wobec Boga i całkowicie dobrowolne odrzucenie zaproszenia wejścia do Jego królestwa. Która droga jest moja?

Duchu Święty przekonaj moje serca do takiego przylgnięcia do woli Boga, bym mógł odkryć Jego nieskończoną miłość i uczynić z niej skalny fundament życia.