Jezus zawołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim”. Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

 

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam o apostolskich korzeniach kapłaństwa. Jezus powołał Dwunastu, a w konsekwencji także kolejne pokolenia kapłanów, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Powinni to czynić, zachowując ducha ewangelicznego ubóstwa i wewnętrznej wolności. Jeśli kapłani zbyt mocno przywiązują się do rzeczy materialnych, skuteczność ich świadectwa będzie stale się zmniejszała. I jeśli nie będą duchowo wolni i nie będą dbać o to, aby regularnie strząsać proch własnych przywar i grzechów, to trudno im będzie iść przez świat, głosząc Ewangelię i uzdrawiając chorych.

Medytując scenę posłania Dwunastu, warto oddać Bogu chwałę i podziękować za dar kapłaństwa, który prowadzi nas do Boga, a jednocześnie modlić się o nowych i świętych kapłanów.