Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

 

Zły duch często odbiera nam mowę. Szczególnie, gdy serce pragnie wołać o uzdrowienie, a rozum i usta są zamknięte. Spróbuj nazwać swoją największą chorobę i oddaj ją Jezusowi. Spróbuj też nazwać swoją słabość i oddaj ją Jezusowi. Wierzysz, że On Cię właśnie uwolnił?