Nie twierdzi on, że poszukiwanie rozwiązań problemów w naukach psychologicznych jest błędnym wyborem, lecz jak zaznacza jego „ intencją było raczej przebadanie wpływu Objawienia i osobistej wiary chrześcijan na ich problemy i trudności życiowe”.
        Ojciec Benedict zaraz na wstępie wyraźnie zaznacza, że jego książka nie jest dla czytelnika, który nie podziela jego światopoglądu, a przez to i założeń jego przemyśleń. A są one „ odzwierciedleniem tego, co nauka chrześcijańska mówi na temat ludzkiej natury oraz jej możliwości i problemów”. Wywodzą się one w większym stopniu z Pisma Świętego i z Tradycji katolickiej niż ze współczesnej psychologii”.
        Oto niektóre z założeń:
- natura ludzka i ludzka osoba są zasadniczo dobre
- i stanowią odzwierciedlenie Osoby Boskiej,
- tajemnicze zło, grzech pierworodny zaburza postrzeganie i funkcjonowanie każdej osoby,
- wpływ grzechu pierworodnego redukuje zakres wolności i zdrowego postępowania osoby ludzkiej,
- istnieje łaska, dobrowolny dar Boga, mająca  zasadniczy wpływ na nasze życie,
- źródłem daru jest miłujący Bóg,
- istnieje Opatrzność, która strzeże nas na wszystkich ścieżkach życia.
        Ksiądz rozważa liczne problemy, jakie napotyka człowiek w drodze do Boga. A są to m.in.: niewiara, wątpienie, lęk, ufność, przebaczenie, depresja, nienawiść do samego siebie, pycha, próżność, cierpienie. Autor podkreśla, że i chrześcijanie ulegają złudnemu przekonaniu co do własnej cnoty: „  (…) w kręgach religijnych modne stały się niebezpieczne pozory, jest to farsa, iż wszystkie nasze wady są w istocie cnotami(…) , psychologia będąca wciąż w początkowej fazie rozwoju (…) przywoływana jest (…) tylko po to, by zaoferować możliwości oszukiwania w bardziej wyrafinowany sposób”.
        Każdemu z nas potrzebna jest autoanaliza, czasami bardzo bolesna.
        Profesor ukazuje konkretne sposoby zamiany naszych słabości w środki pomagające nam w drodze ku Bogu. Istotna jest nasza własna praca, wysiłek, ale niezbędna jest do tego łaska Boża. „ Wysiłkowi umysłu i woli musi towarzyszyć w tej zmianie modlitwa i łaska”.
        Groeschel ilustruje swa pracę przykładami własnych i cudzych sytuacji życiowych, przytacza liczne przykłady z Biblii, często Listy św. Pawła, także św. Jana od Krzyża, św. Walezego, bł.Julianny z Norwich.
        Inspirujące są modlitwy zamieszczone na końcu książki, m.in.: Modlitwa Pańska spisana przez św. Franciszka z Asyżu, czy modlitwa przypisywana papieżowi Klemensowi XI, a także psalmy. Znajdujemy tam także takie perełki jak modlitwa przeciw głupocie, m. w niepewności, m. uzdrowiciela, m. w obliczu śmierci, m. w chwilach smutku.
        Propozycja lektury znalezionej na półce może dla niektórych okazać się ciekawą przygodą z samym sobą.