Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!». A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!». Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!». Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!». Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

 

Określenie miłosierdzia Bożego

Boże miłosierdzie jest dowartościowaniem człowieka, podniesieniem go do wyższej godności. Miłosierdzie Boże nie jest jedynie litością, czyli wyrazem współczucia względem ludzkiego cierpienia. Miłosierdzie Boże możemy śledzić na przestrzeni całego zbawczego działania Boga; miało ono miejsce tak w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Bóg wybrał siostrę Faustynę Kowalską, aby uwrażliwiła ludzi na łaskę Bożego miłosierdzia względem nich, czyli na możliwość duchowego wzrostu, skierowania się w stronę Boga.

Boże miłosierdzie doceni prawdziwie ten, kto go doznał. Dawid z pastucha został powołany na króla Izraela, był to znak wielkiego miłosierdzia Bożego względem Dawida. Święty Piotr z człowieka upadłego zostaje powołany na następcę Pana Jezusa. Paweł z prześladowcy, dzięki miłosierdziu Bożemu, staje się Apostołem Kościoła, który wcześniej prześladował. Maria Magdalena, z której Jezus wypędził siedem złych duchów, została powiernicą zmartwychwstania Jezusa dzięki Jego miłosierdziu. Święty Paweł tak wspomina miłosierdzie Boże w swoim życiu: „Dzięki składam Jezusowi Chrystusowi, Panu naszemu, za to, że obdarzył mnie szczególną mocą, że mi zaufał i przeznaczył mnie do tak zaszczytnej posługi, mimo że byłem ongiś bluźniercą, prześladowcą i oszczercą. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ, nie mając wiary, nie wiedziałem, co czyniłem” (1 Tm 1, 12-13).

Wcielenie

Wcielenie jest wielkim aktem Bożego miłosierdzia względem całej ludzkości. Dzięki temu, że Syn Boży stał się człowiekiem, ludzka natura złączyła się z Bożą. Przez to człowiek został podniesiony do godności, o której nigdy nie marzył. Wcielenie dokonało się bez żadnej zasługi ludzkiej. Było ono aktem miłosierdzia Bożego, okazanego grzesznej ludzkości.

Bóg złączył się realnie z ludźmi na zawsze, gdyż wcielony Syn Boży po swoim zmartwychwstaniu wstąpił do nieba w chwalebnym ciele ludzkim. Konsekwencją wcielenia jest wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i perspektywa naszego zmartwychwstania w chwalebnym ciele w dniu ostatecznym. Ludzie zostali przyjęci do Rodziny Bożej. Poprzez ciało mają udział w boskiej osobie wcielonego Syna Bożego. Ludzie zostali podniesieni do wyższej godności niż ta, którą się cieszyli przed upadkiem. Przed upadkiem żyli w przyjaźni z Bogiem, a po wcieleniu przynależą do Rodziny Bożej, dzięki złączeniu się na zawsze Syna Bożego z ludzkim ciałem.

Odpuszczanie grzechów

Nadanie Apostołom władzy odpuszczania grzechów było aktem miłosierdzia Bożego. Każdy człowiek ma prawo odpuszczania przewin, popełnionych względem niego. Chrystus zachęcał swoich uczniów do odpuszczania przewin bliźnim, jeżeli będą o to prosić.

Grzech jest zaciągnięciem przewiny względem Boga i normalnie jedynie Bóg może odpuścić tę przewinę, czyli grzech. Ewangelia św. Jana ukazuje Chrystusa, który nadaje Apostołom władzę odpuszczania grzechów. Dzięki otrzymanej od Chrystusa władzy Apostołowie i ich następcy mogą czynić to, co przynależy do działania Boga. Kapłani mogą odpuszczać grzechy, przewinienia popełnione względem Boga. Mogą jakby zastępować Boga w Jego czynności. Św. Jan Ewangelista, opisując prawdę o przekazaniu władzy odpuszczania grzechów Apostołom, użył słowa, że Pan Jezus tchnął na nich swojego Ducha. „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Gest ten jest jakby przypomnieniem stworzenia, opisanego w 2 rozdziale Księgi Rodzaju, gdzie ukazane jest ożywienie Adama ulepionego z gliny przez ożywcze tchnienie Boże. Tchnienie Syna Bożego uzdolniło Apostołów do odpuszczania grzechów.

Moc przemiany życia we wspólnocie

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam, że wspólnota utworzona w imię Chrystusa, wspólnota Chrystusowa, ma moc przemiany życia ludzkiego na lepsze. We wspólnocie Chrystusowej tkwi jakaś siła miłosierdzia, siła przemiany ludzi na bycie lepszymi. Tomasz przebywający poza wspólnotą wątpi, a Tomasz we wspólnocie mocno wierzy.

Uzdrawiającą jest nie tylko wspólnota Apostołów, lecz również wspólnota małżeńska powstała z prawa Bożego. We wspólnocie małżeńskiej, zawartej w imię Chrystusa, człowiek dojrzewa do pełnej osobowości ludzkiej. Mężczyzna ubogaca się cechami płci przeciwnej. To samo dzieje się z niewiastą. Mężczyzna staje się ojcem, a niewiasta matką. Rodząc dzieci poza wspólnotą małżeńską, są rodzicielami, a we wspólnocie małżeńskiej dorastają do godności ojca i matki.