Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim! Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

 

Jezus przekazał Apostołom władzę nad złymi duchami i moc leczenia chorób. Otrzymali oni duchową władzę, o skuteczności której, można przeczytać w Dziejach Apostolskich. Ale trzeba też pamiętać, że nie zakończyła się ona wraz ze śmiercią Dwunastu Apostołów. Jest ona przekazywana w Kościele, z pokolenia na pokolenia, a jej depozytariuszami są dziś kapłani. I sam nie wiem skąd bierze się niewiara wielu z nas w to, że w Kościele także dziś mogą mieć miejsce takie cuda, jakie działy się za życia Jezusa i Apostołów. Bo jeśli byłaby w nas taka wiara, to zbankrutowały by wszystkie wróżki i bioenergoterapeuci, a czasopisma z horoskopami straciły by rentowność. Miejsce wróżb zajęła by modlitwa kapłanów, a zamiast horoskopów, sięgnęlibyśmy po Pismo Święte. Czytając dzisiejszą Ewangelię, módlmy się o odrodzenie się w nas wiary w to, że mocą Bożej łaski jesteśmy w stanie także dziś, dokonywać takich cudów, jakich dokonywali Apostołowie dwa tysiące lat temu. Tej wiary potrzebujemy dziś wszyscy: tak kapłani, jak i świeccy.