Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało przez pokolenia jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki i będę ich Bogiem". Potem rzekł Bóg do Abrahama: "Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia zachowujcie przymierze ze Mną".

 

Bóg, gdy do mnie przychodzi, nie nazywa mnie tylko ukochanym; On chce, by odtąd moje imię brzmiało najukochańszy syn. Zawiera ze mną przymierze, chce, żeby to, co dobre we mnie, mnożyło się w nieskończoność.

A czy ja nazywam go Bogiem moim? Bogiem tego, co po sobie zostawiam? Czy zachowuję przymierze?