Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwalba wobec wszystkich narodów.

 

Czy cieszysz się żeś został namaszczony przez chrzest i bierzmowanie, by głosić Dobrą Nowinę, by leczyć pokiereszowane serca i dusze, by uwalniać zniewolonych? Czy masz poczucie, że przynależysz do Pana i w Jego oczach jesteś najcudowniejszym niczym oblubienica dla pana młodego? Bo na tym polega sensownie przeżywana wiara – to znaczy relacja z Bogiem oparta na miłości i entuzjazmie posłania do tych, którzy nie czują się kochani.