Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy: Synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

 

W liturgii chrztu pierwszym pytaniem postawionym przez kapłana czy diakona jest pytanie o imię proszącego o chrzest. Każdy z nas nosi imię i jest wezwany po imieniu. Zapewne nie jest przypadkiem, że mam właśnie takie, a nie inne imię, gdyż ono bardzo głęboko jest związane z naszą życiową misją. Bóg każdego z nas zna po imieniu, każdego z nas wzywa po imieniu, o czym wielokrotnie zapewnia nas Pismo Święte. To On tak naprawdę nadaje nam imię, dlatego moje czy Twoje imię nie jest Mu obce.

Jak ukazuje nam dzisiejsza Ewangelia, Jezus, powołując swoich uczniów spośród wielu, wzywa ich po imieniu, a Szymonowi nadaje nowe imię – Piotr (Skała), które wiąże się z jego konkretną życiową misją – „a na tej Skale wybuduję mój Kościół...”.

Tak, każdy ochrzczony jest wezwany po imieniu do składania świadectwa wiary, ale są i tacy, których Jezus w szczególny sposób powołał i wciąż powołuje, aby Mu towarzyszyli, aby szli za Barankiem, dokądkolwiek się uda, aby głosili Dobrą Nowinę i czynili cuda w Jego Imię. I to powołanie zawsze wychodzi z inicjatywy Mistrza. To On pierwszy woła. To On wybiera, kogo chce. To On wie, kogo potrzebuje i do jakiej misji. To On mocą swojego Ducha uzdalnia swoich wybranych do głoszenia Ewangelii po wszystkie krańce świata.

Jak mówi Ewangelia w innym miejscu, Jezus, zanim powołał swoich uczniów, spędził całą noc na modlitwie, a następnie „przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego”. Jezus powołał, a oni usłyszeli, że woła ich po imieniu i odpowiedzieli „tak”. Przyszli do Niego i z Nim pozostali.

Duchu Święty, przyjdź i otwórz nasze uszy i serca na głos Twego wołania, abyśmy rozpoznali ten moment, kiedy będziesz nas wołać po imieniu, byśmy mogli przyjść do Jezusa. Przyjdź, Duchu Święty, i udziel Twojej mocy tym, którzy już usłyszeli Twój głos i teraz kroczą drogą swego powołania, drogą, którą wyznaczył im Pan. Przyjdź, Duchu Święty, bo bez Ciebie nic nie możemy uczynić. Amen.