Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?" Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć".

 

Pościć to nawracać się wciąż na nowo, to schodzić w głąb siebie, w głąb serca, aby tam dostrzec prawdę o sobie, dostrzec, kim jestem, skąd przychodzę i dokąd zmierzam, pościć, to czynić dobro drugiemu… Jezus, Oblubieniec ludzkiego serca, poprzez dzisiejsze Słowo zaprasza każdego z nas, aby wejść na tę drogę nawracania, poszukiwania prawdy, przemieniania serca i życia, a jednocześnie prawdziwego radowania się. Bo każde przybliżenie do Boga, każdy krok ku dobremu, każdy pokonany grzech, każde najmniejsze zwycięstwo dobra nad złem jest źródłem prawdziwej i trwałej radości, tej Oblubieńczej, w Duchu Świętym.