Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie». Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?». Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada». Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?”. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość».

 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że nie wszystko z tego, o czym Pan Jezus mówił, jest dla nas zrozumiałe. Mało tego, było to niezrozumiałe nawet dla Jego uczniów, którzy byli tak blisko. Dlatego posyła On nam swojego Ducha. To dzięki Jego natchnieniu jesteśmy w stanie pojąć, co sam Pan Jezus chce nam powiedzieć. Duch Święty przychodzi do każdego, kto tylko Go pragnie. Prośmy o wylanie Ducha Świętego na nas!

Amen