Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa".

 

Jezus kontynuuje nauczanie na Górze. Tym razem pochyla się nad wartością czystości. „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Po co zatem walczyć o czystość spojrzenia, serca, gestu? Przecież to dziś takie niepopularne. Czystość pomaga każdemu z nas zbliżyć się do naszego Ojca. Im serce czystsze i wolniejsze od pożądliwości, tym reszta ciała jest podobna. W sercu bowiem rodzą się i dobre, i złe skłonności.

Jezus ponadto swoim boskim autorytetem stwierdza nierozerwalność małżeństwa. Rozwód jest wyraźnym zaprzeczeniem Bożego zamysłu wobec małżeństwa. Zobaczmy, ile dzisiaj jest rozwodów! Co trzecie małżeństwo się rozpada. Dwoje ludzi nie potrafi się wzajemnie porozumieć. Kiedyś podczas jednego z egzorcyzmów demon powiedział, że rozwody to jego wymysł. Dużo jest w tym niestety prawdy.

Jezu, obdarz mnie oraz wszystkie małżeństwa łaską czystego serca.