Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

 

Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość… Jezus, przygotowując swych uczniów na przyszłe prześladowania i męczeństwo, daje im zapewnienie swojego niezawodnego i zwycięskiego wsparcia. Trzeba sobie jasno uświadomić celowość tej zbawczej łaski. Nie jest nią uchronienie przed śmiercią naszego doczesnego życia (niektórych z was o śmierć przyprawią), lecz ocalenie pełni życia w wieczności z Bogiem i wszystkimi zbawionymi, która jest ofiarowywana nam już w życiu ziemskim.

Kończący się rok liturgiczny prowadzi nas do umocnienia naszej wiary w zmartwychwstanie, które będzie manifestacją całkowitego zwycięstwa dobra i życia w pełni miłości. W naszym pogrążonym w niepewności i w tymczasowości świecie niezmiernie ważne jest powołanie do bycia strażnikami niezawodnej nadziei zwycięstwa życia, nawet w obliczu męczeńskiej śmierci.

Duchu Święty, prowadź nas do pełnego zaufania słowom Jezusa.