Jezus przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju. I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: "Co wam przykazał Mojżesz?" Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela". W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: "Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo".

 

Jak dwa tysiące lat temu, tak i dzisiaj bardzo często zadaje się pytanie: „czy wolno mężowi oddalić żonę i odwrotnie?”. Należy jednak zauważyć jeden mały, ale niezwykle istotny szczegół. Faryzeusze, pytając o to Jezusa, wystawiali Go poniekąd na próbę. Chcieli sprawdzić, czy Jezus zna Prawo w tej kwestii i czy zgadza się z Mojżeszem? W tamtych czasach mąż ot tak sobie, nie mógł oddalić od siebie żony. Musiał znaleźć jakąś poważną przyczynę. A jak to ma się dzisiaj?

Coraz więcej małżeństw rozpada się z byle jakiego powodu: bo się nie mogę dogadać z mężem, bo żona sprzątać nie chce itp. Jaka byłaby dziś odpowiedź Chrystusa wobec takich powodów rozstania? „Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej”. I odwrotnie. Mistrz z Nazaretu dodałby również, że każde małżeństwo z postanowienia Bożego jest nierozerwalne. Zatem „co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela”. Nigdy!