Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!». A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?». Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?».

 

Jednym z symboli Kościoła jest łódź. Pływa po wodach ludzkiego czasu. Niekiedy zrywa się burza i uderza w łódź. Co wówczas robić?

Z taką sytuacją spotkali się uczniowie Jezusa, którzy wraz z Nim udali się na połów. Niespodziewanie zerwała się burza. Fale były tak wysokie, że przykrywały łódź, to znaczy: grzbiety fal znajdowały się wysoko nad łodzią. Jezus spał. Przerażeni uczniowie budzą Mistrza, oczekując pomocy. Słowa, z jakimi uczniowie zwrócili się do swego Mistrza w momencie zagrożenia, przejął później Kościół do swoich modlitw liturgicznych: „Kyrie, sōson” („Panie, ratuj”) jako wezwanie o pomoc do zmartwychwstałego i uwielbionego Jezusa. Wydarzenie z burzą miało pouczyć przyszłych Apostołów, że wiara w Jego moc i potęgę nawet w takich okolicznościach jest nie tylko na miejscu, ale jest potrzebna i nie zawiedzie. Żeby to udowodnić, Jezus rozkazał wiatrom i jezioru i nastała wielka cisza. 

Św. Ambrożego z Mediolanu pisze: „Podobnie statek powinniśmy uważać za symbol Kościoła unoszącego się na otwartym morzu, który jest narażony na uderzenia wichru, to znaczy plagi i ataki pokus, i który potężne fale, to znaczy moce tego świata, usiłują cisnąć na skały. On to, chociaż często wstrząsają nim fale i wichry, nigdy nie ulega rozbiciu, ponieważ na jego maszcie, to znaczy na krzyżu, jest zawieszony Chrystus, na rufie zasiada Ojciec, a jako sternik kieruje statkiem Duch Święty – Pocieszyciel. Przez niebezpieczne cieśniny doczesnego świata wiedzie go dwunastu wioślarzy tj. 12 apostołów”.

Kiedy powstają burze w naszym życiu, należy zrobić to samo, co uczniowie Jezusa: „obudzić” Boga i z wiarą prosić o nastanie pokoju.