Pan przemówił do Achaza tymi słowami: „Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Otchłani, czy to wysoko w górze”. Lecz Achaz odpowiedział: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę”. Wtedy rzekł Izajasz: „Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami”.

 

Pan Bóg nas ciągle zaskakuje. Wyrzuca pierwszych ludzi z Edenu, ale ich nie przeklina, lecz dalej wspiera. Nie dozwala, aby zabito Kaina, ale go chroni. Nie karze śmiercią mordercy i cudzołożnika Dawida, ale po przebytej pokucie obiecuje Mu wieczne potomstwo. I wreszcie z Dziewicy rodzi się Jego Syn, aby On – Bóg mógł być zawsze z nami.

Niech będzie uwielbiony Pan za każde zaskakiwanie człowieka, bo za tym kryje się odwieczna i niezachwiana miłość.