Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej. Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi. Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.

 

      To czytanie, choć znane niemal na pamięć, jest dziś dla mnie bardzo odkrywcze. W wielkim poście spodziewałbym się raczej tekstów o tym, jak bardzo grzesznym jestem człowiekiem, jak bardzo oddaliłem się od Boga, jak bardzo potrzebuję nawrócenia. Kościół natomiast daje mi tekst pełen radości i nadziei. Bóg obiecuje, że mnie wysłucha, że przyjdzie mi z pomocą.

     W liturgii jesteśmy coraz bliżej tajemnic Ostatniej Wieczerzy, Męki i Śmierci oraz Zmartwychwstania. Jak jest przedziwne, że te rzeczywistości są ze sobą splecione! Im bliżej jestem śmierci, tym bliżej jestem życia; im bliżej grzechu, tym bliżej łaski; im bliżej rozpaczy, tym bliżej nadziei. Im bardziej wydaje mi się, że zostałem pokonany przez grzech i śmierć, i rozpacz, tym bardziej Bóg pragnie obdarzać mnie łaską i życiem, i nadzieją.

        Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! On o mnie nie zapomniał!

 

Inne komentarze dk. Łukasza