Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie, o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy. 

 

W adwencie, okresie oczekiwania i przygotowywania się do prawdziwego spotkania z Nowonarodzoną Bożą Dzieciną, szczególnie powinniśmy uświadamiać sobie, że właśnie teraz trzeba „zwrócić serca ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić”. Każdego dnia należy systematycznie dążyć do nawracania się! Ten proces musi dotykać każdej dziedziny naszego życia.

Trzeba więc naprawiać nasze relacje z najbliższymi, myśleć o tych najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących, uczyć się przedkładać dobro bliźniego nad swoje ja. Jest wiele do zrobienia, ale to wszystko naprawdę jest możliwe. Warunkiem niezbędnym jest jednak rzeczywiste otwarcie naszych serc, bo to tutaj jest prawdziwe centrum dowodzenia.

Niech adwent będzie dla nas czasem szukania kluczy do drzwi naszego serca! Niech te drzwi zostaną szeroko otwarte na całe nadchodzące Święta Bożego Narodzenia i niech już takie zostaną przez całe nasze życie.