Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

 

Faryzeusze pomimo tego, że uważali się za znawców Pism, trwali mocno w postawie niewiary. Jezus jasno daje im do zrozumienia, że tylko wiara pozwala uwalniać od grzechu. Przedmiotem zaś wiary ma być bóstwo Jezusa: „Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem…”.

Faryzeusze bardzo mocno trwali w świecie. Nie potrafili wznieść ducha ponad ten świat. Nie potrafili (a może i nie chcieli) dostrzec w Jezusie obiecanego Mesjasza. A wszystko, co Jezus do nich mówił o człowieku, pochodziło od Boga Ojca: „…Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego”. Pełnia objawienia dokona się dopiero wówczas, kiedy Jezus zostanie wywyższony na krzyżu. 

Współcześni faryzeusze również zatopili swoje oczy w tym świecie, nie widząc nic poza nim. Pomimo że pełnia objawienia dokonała się dwa tysiące lat temu, trudno im dostrzec tę odkupiającą miłość. By nie dać się porwać temu światu, trzeba swoje spojrzenie skierować na Chrystusa Ukrzyżowanego. Tylko i wyłącznie kontemplując na kolanach Chrystusa wywyższonego na krzyżu, człowiek będzie mógł Go poznać: „Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem…”.