Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem".

 

Dzisiaj kolejna ogromna tajemnica. A tajemnica ta to Trójca Święta. Wiemy, że jest Bóg Ojciec, wiemy, że jest Syn Boży, czyli Pan Jezus i wiemy, że jest Duch Święty. Często w Kościele możemy zobaczyć obrazy, na których jest Bóg Ojciec. Oczywiście, prócz Pana Jezusa, Boga Ojca nikt nie widział, to takie wyobrażenia artystów, abyśmy mogli jakoś przybliżyć się do tajemnicy. Pan Bóg najczęściej namalowany jest albo wyrzeźbiony jako starszy pan z długą brodą. Pan Jezus (a Pana Jezusa już widzieli i apostołowie, i ludzie żyjący w tamtych czasach) wygląda jak młodzieniec, ma długie włosy, długą brodę i piękne oczy. A Duch Święty przedstawiany jest jako gołębica. Tak o Duchu Świętym mówi Biblia – jako o gołębicy. To ta nasza największa tajemnica. Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

Trzy Osoby a jeden Bóg. Arcytrudne to, ale prawdziwe! Dziś Pan Jezus mówi do nas tak: "Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze". Mówi właśnie o Duchu Świętym. Nazywa Go Pocieszycielem i dodaje, że ten Pocieszyciel będzie z nami na zawsze. Wiecie, co oznacza słowo "pocieszać"? To dawać komuś wsparcie, nadzieję, to być przy kimś w trudnych sytuacjach. Takim Pocieszycielem jest dla nas Duch Święty. Więc kiedy jest Ci trudno tak bardzo, bardzo, kiedy wtulisz się w Tatę czy Mamę, zawsze możesz prosić: Duchu Święty, pociesz moje serduszko. On z pewnością to zrobi!