Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: ”Chodźcie, wstąpmy na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pana z Jeruzalem”. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pana!

 

W naszej pobożności zaniedbaliśmy Jerozolimę na rzecz Betlejem. Skupiamy się bardziej na Słodkim Dzieciątku niż Umęczonym i Zmartwychwstałym Jezusie. Dlaczego? Ponieważ coraz bardziej zwodzi nas estetyka wypierająca wiarę. 

Może więc zamiast przygotowywać się do „świąt” i „gwiazdki”, lepiej posprzątać swoje serce i spotkać nie tyle Jezuska, co dawcę pokoju, Emmanuela – Boga z nami?