Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

 

Uczeni w piśmie ciągle czekali, nie zrozumieli, że Jan Chrzciciel "spełnił misję, którą w Starym Testamencie miał spełnić Eliasz". Nie uznawali również, że Mesjaszem był Jezus, który nauczał, uzdrawiał, działał między nimi.

My także mamy Jezusa na wyciagnięcie ręki – czeka na nas w każdym kościele, podczas każdej Mszy świętej, jest z nami na co dzień. Jednak nie zawsze chcemy Go słuchać, rozumieć, postępować zgodnie z Jego nauką. Starajmy się żyć tak, aby Jezus przez nas nie cierpiał.