Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. i przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr. 

 

Powołanie do służenia Bogu

W naszym Kościele katolickim, gdy mówimy dziś o służbie Bożej, to mamy na myśli stan kapłaństwa lub życia zakonnego. Często słyszy się zachętę do modlitwy o liczne i dobre powołania kapłańskie i zakonne. Powołaniem do służby Bożej jest w rzeczywistości wezwanie do ściślejszego oddania się Panu Bogu, do służenia Mu przez całe życie w jakimkolwiek stanie, czy to małżeńskim, czy też w celibacie Bogu poświęconym. Pan Bóg powołuje również swoje przybrane dzieci do specjalnej posługi w Jego imieniu, jakimi są: służba zdrowia, szkolnictwo i wiele innych zawodów, świadczących pomoc społeczeństwu.

Pierwsza i trzecia lektura z dzisiejszej Mszy świętej ukazują nam sposób powołania do służby Bożej. Powołanie do służby Bożej dokonuje się na zasadzie wewnętrznego odczucia, osobistego wezwania do tej służby. Czytanie z księgi Samuela w pierwszej lekturze dzisiejszej Mszy św. ukazuje nam powołanie Proroka Samuela do służby Bożej. Samuel słyszał w czasie snu, wołający go po imieniu głos Boży, lecz uważał to nawoływanie go za głos kapłana Hellego, sprawującego nad nim pieczę. W końcu przekonał się, że jest to głos Boży, wzywający go na pozostanie Jego prorokiem.
(1 Sm 3.1-11).

Powołanie pierwszych uczniów Jezusa

Ewangelia dzisiejszej niedzieli przedstawia wezwanie Boże w nieco odmiennej formie, w stosunku do pierwszych uczniów Pana Jezusa, Jana i Andrzeja, oraz innych uczniów Pańskich. Jan i Andrzej, brat Szymona Piotra, byli uczniami św. Jana Chrzciciela i żyli razem z nim na pustyni, oczekując przyjścia Mesjasza. Jan Chrzciciel i jego uczniowie prowadzili bardzo surowy tryb życia; żyli w skrajnym ubóstwie i ciągłych modlitwach. Pewnego dnia uczniowie Pana Jezusa zwrócili się z prośbą do swojego Mistrza, aby nauczył ich modlić się, podobnie jak Jan nauczył swoich uczniów. „Kiedy Jezus przebywał w pewnej miejscowości na modlitwie, powiedział do Niego jeden z jego uczniów, gdy On już przestał się modlić: Panie, naucz nas modlić się, tak jak Jan nauczył swoich uczniów” (Łk 11,1). Uczniowie św. Jana Chrzciciela byli przyzwyczajeni do wyrzekania się dóbr tego świata i długich modlitw. Pewnego dnia w obecności Jana i Andrzeja, Jan Chrzciciel nazwał Jezusa „Barankiem Bożym”. W ustach Jana Chrzciciela słowa „baranek Boży”, w stosunku do Jezusa, oznaczały ukazanie Jezusa jako ofiarę, która będzie złożona na cześć Boga. Słysząc to, Jan Apostoł i Andrzej, odczuli chęć bycia uczniami Jezusa i oddania się Bogu na ofiarę razem z Nim.

Baranek w tradycji żydowskiej był zwierzęciem ofiarnym, składanym Panu Bogu najczęściej na ofiarę. Historia baranka, jako zwierzęcia ofiarnego zaczęła się za czasów Abrahama, gdy Bóg ukazał Abrahamowi, że nie chce więcej ofiar z ludzi, lecz w miejsce ludzi, należy ofiarować Mu baranki. Bóg nie przyjął od Abrahama ofiary z jego syna Izaaka, lecz w cudowny sposób ukazał mu baranka jako ofiarę na swoją cześć. (Rdz 22, 10-13). Pozycja baranka jeszcze bardziej umocniła się w Izraelu jako ofiara na cześć Boga, przy wyjściu Żydów z niewoli egipskiej, gdy w noc wyjścia z niewoli Bóg polecił złożenie ofiary z baranka każdej rodzinie żydowskiej. Centralnym wydarzeniem corocznej Paschy żydowskiej jest spożywanie baranka paschalnego, ofiarowanego Bogu jako dar za wolności i za wszystkie dobra otrzymane od Boga.

„Barankami Bożymi” nazywano jagnięta, które od wydania ich na świat były przeznaczone na ofiarę Bogu przez ich właścicieli. Ich właściciele czekali jedynie na ich dorośnięcie oraz odpowiednią okoliczność, aby złożyć je Bogu na ofiarę. Święty Jan Chrzciciel przyrównał Pana Jezusa do baranka Bożego, do jagnięcia, czekającego na ofiarowanie go Bogu. Jan i Andrzej Apostołowie mieli chęć ofiarowania się dla dobra innych i dlatego poszli za Jezusem, Barankiem Bożym.

Dzisiejsza niedziela daje nam okazję przypomnienia sobie wydarzeń z naszego powołania do służby Bożej. Dlatego też zastanówmy się:

- Co natchnęło mnie myślą do służenia Jezusowi w życiu zakonnym?

- Jakie kłopoty i trudności spotkały mnie na drodze do realizowania tego powołania?

- Czy mój wybór, przed wstąpieniem do Zgromadzenia, był wyborem konkretnego zgromadzenia zakonnego, czy też był wyborem jedynie życia zakonnego?