Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?». Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?». Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

 

Św. Franciszek z Asyżu zaskakuje. Łamie wszelkie schematy tradycyjnego myślenia o świętości. Często bywa nazywany „biedaczyną” z Asyżu. Tymczasem jest to jeden z najbardziej bogatych ludzi w całej historii! Chodzi oczywiście nie o bogactwo materialne, lecz o bogactwo prawdziwe, którym jest bogate człowieczeństwo. Porzucił zaszczyty, pieniądze, by stać się ubogim materialnie, ale bogatym duchowo.

Doskonale zrozumiał słowa, które Bóg skierował do uczniów: „(…) każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność”. Bez dóbr materialnych nie da się przejść przez życie, jednak ich ubóstwianie może prowadzić do zagłady. 

Bądźmy bogaci przed Bogiem, a ubodzy przed ludźmi!