Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

 

Dzisiaj Pan Jezus sam podpowiada nam, jak mamy prosić. Sami wiecie, że często wyrażamy jakieś prośby np. o zdrowie dla babci, o nowe klocki lego. Dobrze jest, kiedy potrafimy prosić, bo to oznacza, że wiemy, iż sami nie możemy wiele, ale że potrzebujemy Pana Boga.

Pan Jezus mówi dziś: "Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni". Słyszycie? – "Jeżeli we Mnie trwać będziecie". Co to znaczy? To znaczy, że całe nasze życie ma być ukryte, schowane w Panu Bogu; że to On powinien być na pierwszym miejscu; że zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że jesteśmy Jego dziećmi. Wtedy z wiarą możemy prosić o wszystko, co nie znaczy, że jak poprosimy o klocki lego, to rano będą one przy łóżku. Prośmy o rzeczy ważne, te najważniejsze, wierząc, że jeśli to będzie dla nas dobre, z pewnością Pan Bóg nam je da.