Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.

 

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo".

Proście Pana! Proście! Proście, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo! – chciałoby wykrzyczeć serce człowieka, kiedy widzi przeogromną potrzebę ewangelizacji. Brakuje robotników, brakuje tych, którzy poniosą Pana, którzy będą mogli Go dawać w głoszeniu Słowa i w szczególny sposób w Eucharystii. Tak, wielki ból ściska serce, kiedy widzi się dotkliwy brak kapłanów, szczególnie na zachodzie Europy. Jezus dziś zaprasza nas do modlitwy o powołania do kapłaństwa, do ewangelizacji i do różnych form posługi w Kościele, aby Jego królestwo było głoszone i coraz lepiej poznawane. Ta modlitwa jest niepojęcie ważna, bo niejako od niej zależy, czy On pośle swych robotników czy nie. W innym miejscu Jezus powiedział: proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam... Wytrwała modlitwa przynosi obfity owoc. 

Może dziś spojrzenie Jezusowe spoczywa na Tobie, może na mnie. Może to dziś potrzebuje Ciebie i mnie, aby uczynić z każdego z nas swoje narzędzie pokoju, miłości, radości, nadziei, pocieszenia dla tych, którzy przechodzą obok, których spotykamy na drodze naszego życia, z którymi pracujemy. Może dziś Jezus chce uczynić Cię świadkiem swojego królestwa.

Każdy ochrzczony jest wezwany do modlitwy o powołania, ale jednocześnie sam jest zaproszony, aby na swoje powołanie odpowiedzieć. Bo Bóg przygotował dla każdego jakąś misję szczególną, niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju, bez względu na wiek, na stan. Jakże ważne jest, aby ją odkryć i wypełnić. A celem każdej misji jest przybliżanie królestwa Bożego poprzez głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu – najpierw świadectwem życia, następnie słowem i czynem.

Może dziś Jezus zaprasza każdego z nas do większego i głębszego zaangażowania w ewangelizację, może w grupę modlitewną czy apostolską. Jak niegdyś szukał i wybierał uczniów, tak i dziś czyni podobnie. Nie pozwólmy Mu przejść obok, nie straćmy tej cudownej szansy, ale prośmy:
O Panie mój, nie omijaj mnie, proszę, chciej się zatrzymać na drodze mego życia. Jestem biednym i ubogim grzesznikiem, ale wystarczy tylko Twoje jedno słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Jestem biednym i ubogim grzesznikiem, ale Ty, Panie, masz moc mnie oczyścić i swym ubóstwem ubogacić. Ty masz moc mnie uzdrowić i posłać, abym szedł tam, gdzie mnie poślesz, a ja Ci mówię dziś: Oto jestem, Panie, przychodzę, aby pełnić Twoją wolę, niech mi się stanie według Twego Słowa. Amen.