Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?" Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: "Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!" Jezus mu odpowiedział: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć". Do innego rzekł: "Pójdź za Mną!" Ten zaś odpowiedział: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!" Odparł mu: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!" Jeszcze inny rzekł: "Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!" Jezus mu odpowiedział: "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego".

1. Niechciany?
    Zaczynają się wakacje. Nie ma diecezji w Polsce, gdzie nie byłyby organizowane oazy, zloty, czy rekolekcje, na których głoszona jest Ewangelia. Nie ma zakonu czy zgromadzenia zakonnego, które nie organizowałoby spotkań dla młodych w wielu formach i propozycjach, nie tylko typowo religijnych, ale po prostu wychodząc z ofertą dobrze zorganizowanego wypoczynku. W ciągu lata nie brakuje ewangelizacyjnych spotkań, koncertów, modlitewnych czuwań.

2. Ocaleni…
    I tak jak w dzisiejszej Ewangelii, podobnie i w naszym kraju wielu zamknie bramy miast i serca na Jezusowe słowo. Ale nie wszyscy! Wielu będzie Go przyjmować i wielu będzie poszukiwać Prawdy, jaką On jest, by uczynić to życie choć trochę głębszym i jaśniejszym!
Co z tymi zaś, którzy Jezusa oraz Jego uczniów nie przyjmą? Czy spadną na nich pioruny? Nie, nie muszą! Mogą spać spokojnie. Jezus nie pozwala bowiem, byśmy piorunami odwdzięczali się za brak sympatii, a nawet za drzwi zamknięte dla Niego. Pozostaje świadectwo i owoce naszego wakacyjnego przepowiadania. 

3. Wezwani…
    Pozostaje jeszcze jedna bardzo ważna sprawa! Otóż Jezus nie przestaje nas wzywać do tego, byśmy porzucili wszystko, co nie jest ewangeliczne, i poszli za Nim! Bez względu na to, czy wierzymy, czy też nie! Nie patrząc na to, jaki jest nasz obecny stan ducha, zawsze możemy zaryzykować pozytywną odpowiedź na Jego słowo i Jego przechadzanie się po naszej ziemi. Jeśli stać nas będzie na ową odrobinę szaleństwa, to wtedy nie minie nas nic z tego, co Boże! Do owego szaleństwa odpowiedzi na usłyszane „pójdź za Mną” serdecznie zapraszam ☺!