Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

 

Oto jedna z wielu rozmów Pana Jezusa z Nikodemem. Chyba częste były te rozmowy; Jezus nie mówił wprost Nikodemowi, Kim jest i jaka jest Jego misja. Pan Jezus mówi tak, jakby nie wprost, dając temat do zastanowienia i przemyśleń słuchaczowi.

W tej Ewangelii Jezus podkreśla więź, łączącą Go z Ojcem, prawdomówność Boga i zaufanie, jakim się wzajemnie darzą. Ten, Który z Nieba przychodzi, mówi o tym, co widział i słyszał, a jednak ludzie Go nie przyjmują – ani Jego, ani Jego świadectwa. A Ci, którzy nie wierzą Synowi, tym grozi zguba. A my kogo słuchamy, co wybieramy? Tych, co przychodzą z Nieba, czy z ziemi?