Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

 

Zachariasz nie mógł wiele opowiedzieć o tym wydarzeniu, które zapoczątkowało moment poczęcia. O spotkaniu w świątyni i o wątpliwościach które się zrodziły. Podobnie i o radości będącej w Jego sercu, gdy towarzyszył swojej żonie w kolejnych miesiącach ciąży. Tak namacalnie przekonał się i doświadczył tej prawdy: Bóg ma swój plan na nasze życie. Prawdopodobnie to wszystko opowiedział, gdy wypełnił się pierwszy etap życia Jana, a język Zachariasza się rozwiązał.

Przed nami wieczerza wigilijna i czas Świąt. Ten czas sprzyja spotkaniom i rozmowom z rodziną, sąsiadami i innymi osobami. Zadajmy sobie pytanie, czy mam rozwiązany język? Czasami występuje język rozwiązły, bo mówi coś, co nie buduje. Zatem, czy mam odwagę opowiedzieć drugiemu człowiekowi o tym, co Bóg dokonał w moim życiu? 

W poprzedniej parafii na spotkaniu opłatkowym wspólnoty ewangelizacyjnej zachęcałem obecnych do podzielenia się świadectwem właśnie tego, co Pan uczynił w życiu poszczególnych osób i jak się nimi posługiwał. Słowa składanych świadectw radowały serce, wzmacniały wiarę i umacniały nadzieję będącą przekonaniem o obecności Boga nawet tam, gdzie wkradały się mroki problemów i trudności. Tego właśnie też pragnę wszystkim życzyć na ten czas świąt Bożego Narodzenia. Niech spotkanie z Bogiem i człowiekiem rozraduje serce, wypełni miłością i umocni chrześcijańską nadzieję.