Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?». I starał się Go zobaczyć.

 

W dzisiejszej Ewangelii widzimy krótki opis rozterek Heroda. Z innych opisów w Ewangelii wiemy, że jego życie nie było dobre: zabił Jana Chrzciciela, żył z żoną swojego brata. Gdy się dowiedział o czynach Jezusa, czuł się zaniepokojony. Pan Jezus głosił królestwo niebieskie i prawdę. I właśnie możliwość usłyszenia prawdy o sobie samym najbardziej niepokoiła Heroda. Przecież zabił Jana Chrzciciela, który mówił mu prawdę o jego życiu. A tu znowu pojawia się Ktoś i ośmiela się zakłócać jego spokój? Któż ośmiela się powiedzieć mu: "zmień swoje życie"?

Ile rzeczy w naszym życiu chowamy tylko dla siebie? Ile razy nie chcemy usłyszeć prawdy o sobie? Prośmy Pana Jezusa o siłę do ich „ujawnienia” przed Nim. On nam pomoże w zmianie.